Napięciowy ból głowy – „codzienny towarzysz” wielu z nas
To najczęstszy typ bólu głowy – spotykany tak często, że wielu z nas nawet nie zdaje sobie nawet sprawy, że ma do czynienia z konkretną jednostką chorobową. Napięciowy ból głowy (czyli TTH) dotyczy aż 42% dorosłych na świecie, a według badań to druga najczęstsza choroba globalnie.
Zanim nadano mu oficjalną nazwę, opisywano go jako „ból ze stresu”, „ból mięśniowo-skurczowy”. Ale dziś wiemy już, że to konkretne schorzenie, które może mocno wpływać na jakość życia.
Jak rozpoznać TTH?
Zazwyczaj:
- ból nie jest bardzo silny, ale bywa dokuczliwy,
- ma charakter tępy, uciskowy – jakby ktoś zacisnął opaskę wokół głowy,
- pojawia się po obu stronach głowy,
- nie towarzyszą mu mdłości, światłowstręt ani dźwiękowstręt,
- często towarzyszy mu napięcie mięśni karku i barków.
Najczęstszym wyzwalaczem jest stres – emocjonalny, zawodowy, życiowy. Zdarza się też po nieprzespanej nocy lub przemęczeniu.
Rodzaje napięciowego bólu głowy
Lekarze wyróżniają trzy podtypy:
- Sporadyczny epizodyczny TTH – mniej niż 1 dzień w miesiącu.
- Częsty epizodyczny TTH – od 1 do 14 dni w miesiącu.
- Przewlekły TTH – przez ponad 15 dni w miesiącu (!).
Jak sobie radzić?
W przypadku epizodycznego TTH pomagają:
- leki przeciwbólowe dostępne bez recepty (np. ibuprofen, aspiryna, naproksen),
- preparaty złożone (np. paracetamol + kofeina).
Uwaga: nie przesadzaj z lekami – ich nadużywanie może prowadzić do tzw. bólów głowy z nadużycia leków (MOH). Im częściej i bez kontroli sięgamy po środki przeciwbólowe, tym większe ryzyko, że ból będzie się nawracał – i to częściej niż przedtem.
A może coś naturalnego?
W leczeniu profilaktycznym dobrze sprawdzają się:
- leki przeciwdepresyjne, szczególnie z grupy trójpierścieniowych (np. amitryptylina),
- techniki wspomagające: masaż, akupunktura, ćwiczenia oddechowe, medytacja, joga
Nie chodzi o to, żeby zrezygnować z leczenia. Ale warto wspierać organizm również metodami, które pomagają rozluźnić ciało i wyciszyć układ nerwowy.
Migrena – gdy ból ma swój własny scenariusz
Migrena to ból głowy, który rządzi się swoimi prawami. Zazwyczaj jest:
- pulsujący, tętniący,
- silny, często jednostronny,
- towarzyszą mu nudności, wymioty, światłowstręt, fonofobia,
- może trwać od kilku godzin do nawet 3 dni.
Ale zanim ból się zacznie, organizm często daje znaki, że „coś się zbliża”.
Objawy prodromalne migreny (czyli zwiastuny ataku)
Pojawiają się 1–2 dni wcześniej i mogą obejmować:
- zmiany nastroju,
- zmęczenie, trudności z koncentracją,
- zachcianki pokarmowe,
- zaparcia lub biegunki,
- uporczywe ziewanie,
- uczucie zimna w kończynach,
- częste oddawanie moczu.
To subtelne sygnały, które z czasem stają się znajome dla osób z migreną.
A co to jest aura?
U części pacjentów (ok. 20–25%) migrenie towarzyszy tzw. aura – czyli neurologiczne objawy poprzedzające ból. Może to być:
- rozmazany lub zygzakowaty obraz,
- błyski światła,
- mrowienie twarzy lub kończyn,
- trudności z mówieniem.
Aura zazwyczaj trwa kilkadziesiąt minut, po czym ustępuje, a wtedy zaczyna się właściwy ból głowy.
Co wyzwala migrenę?
Każdy ma swoje „migrenowe zapalniki”. Najczęstsze z nich to:
- stres,
- zmiany hormonalne (np. menstruacja),
- głód lub pomijanie posiłków,
- alkohol (szczególnie wino),
- jasne światło lub intensywne zapachy,
- zaburzenia snu,
- kofeina lub jej nagłe odstawienie,
- słodziki (np. aspartam).
Klasterowy ból głowy – najgorszy ból, o którym mało kto słyszał
Jest rzadki, ale wyjątkowo brutalny. Dotyka stosunkowo niewielką liczbę osób (szacuje się, że 1–2 osoby na 1000), ale u tych, których dotyczy, przebieg bywa dramatyczny.
Nie bez powodu bywa nazywany „samobójczym bólem głowy” – nie dlatego, że pacjenci przesadzają, ale dlatego, że ból bywa tak intensywny, że odejmuje mowę, myśli i wolę.
Jak wygląda napad?
Zaczyna się nagle, bez ostrzeżenia. Czasem budzi w środku nocy.
Trwa krótko – zwykle od 30 minut do 2 godzin, ale intensywność jest porażająca.
Ból koncentruje się po jednej stronie głowy – najczęściej wokół oka, skroni lub czoła.
Pacjenci często mówią, że to jakby ktoś wbił rozgrzany pręt za oko. Nie są w stanie usiedzieć w miejscu – chodzą, miotają się, płaczą, zaciskają pięści. Migrena przy tym wydaje się łagodna.
Co jeszcze się dzieje?
Towarzyszące objawy są bardzo charakterystyczne – i zawsze po tej samej stronie co ból:
- łzawienie i zaczerwienienie oka,
- opadnięta, obrzęknięta powieka,
- zwężona źrenica,
- zatkany nos lub katar,
- potliwość twarzy.
Te objawy często prowadzą do błędnej diagnozy – np. zapalenia zatok lub infekcji. Ale tu kluczowy jest wzorzec napadów.
„Klasterowy” – czyli w grupach
Te bóle nie pojawiają się pojedynczo. Zwykle przychodzą serią – codziennie, o tej samej porze, przez tygodnie, a potem znikają na miesiące czy lata.
To właśnie dlatego nazywamy je „klasterowymi” (od ang. cluster – grupa).
Co może je wywołać?
Choć dokładna przyczyna nie jest do końca znana, wiadomo, że istnieje silny związek z rytmem dobowym – podejrzewa się zaburzenia w obrębie podwzgórza (mózgowego centrum zegarowego).
Czynniki ryzyka i wyzwalacze to:
- palenie tytoniu (bardzo silny związek),
- genetyka (rodzinne przypadki),
- alkohol – szczególnie w czasie aktywnego „klastra” może natychmiast wywołać napad,
- silne zapachy – perfumy, farby, rozpuszczalniki.
Dlaczego warto wiedzieć o tym rodzaju bólu?
Bo klasterowy ból głowy bywa latami źle diagnozowany. A właściwe rozpoznanie to pierwszy krok do skutecznego leczenia.
Choć nie ma „leku na zawsze”, istnieją:
- terapie doraźne (np. tlenoterapia, sumatryptan),
- leczenie profilaktyczne,
- nowoczesne metody, jak stymulacja nerwów.
Zostawiam odnośnik do części pierwszej 🙂
