Nawet co dziesiąty pacjent w Europie może być zakażony podczas pobytu w szpitalu. Co gorsza szacuje się, że obecnie około 70 proc. wszystkich bakterii wywołujących infekcje w szpitalach jest odporne na co najmniej jeden antybiotyk1. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) z niepokojem sygnalizuje, że wchodzimy w erę postantybiotykową. To duże zagrożenie dla pacjentów i spory problem dla szpitali. Jak sobie z tym poradzić?

Fakt, problem infekcji szpitalnych nie jest niczym nowym. Od dawna wiadomo, że wszędzie tam, gdzie ludzie z obniżoną odpornością są zgromadzeni w jednym miejscu i poddawani różnego rodzaju zabiegom, ryzyko infekcji znacznie wzrasta. Problem zakażeń oprócz niewątpliwych cierpień pacjentów wiąże się z olbrzymimi kosztami. Straty finansowe ponoszone w wyniku zakażeń szpitalnych szacuje się w Europie na około 5,5 mld euro rocznie. Koszt leczenia jednego pacjenta może z tego powodu wzrosnąć od 30 do 100 proc.2. Dodatkowo według raportu European Center for Disease Prevention and Control (ECDC) Polska znajduje się w gronie krajów, w których bakterie wykazują szczególnie wysoką oporność na leczenie.

pic003

fot. Europejski Instytut Miedzi, www.cuplus.pl

W pewnym sensie zapracowaliśmy na takie problemy. Używanie i od wielu lat nadużywanie antybiotyków stworzyło bardzo niekorzystne warunki życia dla bakterii, jednak zmusiło mikroorganizmy do wytworzenia mechanizmów obronnych i wyselekcjonowania szczepów najlepiej dostosowanych do tych warunków.

Prof. Waleria Hryniewicz, krajowy konsultant do spraw mikrobiologii lekarskiej, podkreśla, że rośnie liczba bakterii opornych na wszystkie dostępne leki. Dotyczy to drobnoustrojów najczęściej atakujących ludzi, a więc pałeczek jelitowych, np. Escherichia coli, Klebsiella pneumoniae, Enterobacter spp., pałeczek niefermentujących, np. Pseudomonas aeruginosa, Acinetobacter baumannii, gronkowców złocistych, enterokoków i pneumokoków3.

Antybiotykooporność. Czym to grozi?

Coraz częściej zdarza się, że zarówno terapia pierwszego, jak i drugiego wyboru przestaje być skuteczna, a lekarze muszą sięgać po antybiotyki dalszego wyboru czy wręcz do terapii ratunkowej. Grozi  to poważnym ograniczeniem możliwości leczenia.

Przykładowo, gdyby antybiotyki utraciły swoją skuteczność, taki zabieg jak usunięcie wyrostka robaczkowego, stanie się groźną operacją. Gdy antybiotyki podawane w celu zapobieżenia infekcji rany okażą się nieefektywne, zakażenie może przejść w uogólnione i stanowić śmiertelne zagrożenie dla chorego.

Albo choroby, takie jak zapalenie płuc lub gruźlica, od dawna skutecznie leczone właśnie dzięki antybiotykom, mogą znów stać się poważnym zagrożeniem dla życia.

Stosowanie leków immunosupresyjnych umożliwia przeprowadzanie transplantacji narządów, ale pod warunkiem skutecznego leczenia infekcji. Inaczej takie operacje staną się niemożliwe.

Miedź przeciwdrobnoustrojowa – skuteczniejsze zapobieganie zakażeniom

Co możemy zrobić już teraz? Postawić na prewencję i zapobieganie zakażeniom w jak najszerszym stopniu. W szpitalach są przewidziane ku temu odpowiednie procedury. Dodatkowo pomocna może okazać się miedź przeciwdrobnoustrojowa. Dlaczego? Badania przeprowadzone w Polsce wykazały wrażliwość  szczepów bakteryjnych, m.in.  gronkowca złocistego, pałeczki okrężnicy czy Acinetobacter na powierzchnie dotykowe wykonane z miedzi i jej stopów. Skutkowała ona obniżeniem liczby drobnoustrojów o co najmniej 3 logarytmy, w odróżnieniu od innych materiałów takich jak stal nierdzewna, w przypadku której takiego efektu nie odnotowano. (4)

Minister zdrowia zaleca stosowanie miedzi przeciwdrobnoustrojowej w szpitalach
W październiku 2015 r. Minister zdrowia wydał obwieszczenie w sprawie aktualizacji standardów akredytacyjnych. Powierzchnie często dotykane przez pacjentów i personel – jak np. klamki, poręcze, uchwyty – powinny być wykonane ze stopów metali o właściwościach przeciwdrobnoustrojowych, takich jak: miedź, mosiądz, brąz, zgodnie z rekomendacją amerykańskiej Agencji Ochrony Środowiska (EPA). (5)

 

pic100

fot. Europejski Instytut Miedzi, www.cuplus.pl

Ze stopów miedzi można wykonać klamki, pochwyty, wyłączniki świateł, armaturę sanitarną, poręcze łóżek, oparcia krzeseł, blaty stolików zabiegowych, czyli przedmioty często dotykane przez personel i chorych, ale również klawiaturę komputerów, pilotów, obudowę telefonów, dozowniki do mydła, długopisy.

Niektóre szpitale w Polsce już wprowadziły u siebie elementy wyposażenia wykonane z miedzi przeciwdrobnoustrojowej. Są to np. Miedziowe Centrum Zdrowia w Lubinie, Centrum Onkologii Dziecięcej „Przylądek Nadziei” we Wrocławiu, Wojewódzki Szpital Specjalistyczny we Wrocławiu – Ośrodek Badawczo-Rozwojowy, Zachodniopomorskie Centrum Onkologii w Szczecinie, Szpital w Ostrowie Wielkopolskim, Szpitale Tczewskie, Szpital Praski p.w. Przemienienia Pańskiego w Warszawie, PAKS Kliniki Serca w Wodzisławiu Śląskim, Siódmy Szpital Marynarki Wojennej w Gdańsku, SP ZOZ w Kolbuszowej i Międzyrzeczu.

Wywiad z prof. Wojciechem Witkiewiczem

Miedziowe Centrum Zdrowia


 Przypisy:

  1. Centrum badawcze GSF: Zestresowane bakterie – zbyt duża ilość antybiotyków w środowisku, Mensch und Umwelt 2006, z. 2.
  2. Hospital, 2-2009, European Association of Hospital Managers, s. 21.
  3. Problem antybiotykoopornością to nie tylko Klebsiella pneumoniae typu New Delhi, Menedżer Zdrowia 4-5/2017, s. 71
  4. Przeciwdrobnoustrojowe właściwości miedzi – możliwość zastosowania w zakładach opieki zdrowotnej, OPM 9/2017, s. 50
  5. Obwieszczenie Ministra Zdrowia z 28 października 2015 r. w sprawie standardów akredytacyjnych w zakresie udzielania świadczeń zdrowotnych oraz funkcjonowania podmiotów leczniczych wykonujących inwazyjne procedury zabiegowe i operacyjne (wydanego na podst. art. 5 ust. 2 ustawy z 6 listopada 2008 r. o akredytacji w ochronie zdrowia)

Konflikt interesów: Artykuł powstał we współpracy z Europejskim Instytutem Miedzi

 

 

2147 Liczba odsłon 4 Liczba odsłon dziś