Co przychodzi wam do głowy jako pierwsze, gdy słyszycie słowo „miedź”? Pewnie miedziane rury, złociste elementy wystroju wnętrz czy pokryte zielonkawą patyną dachy zabytkowych budynków. Jak się jednak okazuje, ten metal może odegrać ważną rolę w przeciwdziałaniu zakażeniom i wspierać nas w dbaniu o zdrowie.

Powszechnie nam znana miedź jest metalem przemysłowym, doskonałym przewodnikiem ciepła i elektryczności. Można ją łatwo przetwarzać, jest w 100 proc. poddawana recyklingowi, a dzięki łączeniu z innymi metalami posiada szerokie spektrum zastosowań. Można powiedzieć, że jest wpleciona w historię postępu ludzkości.

Miedź to również mikroelement niezbędny w naszej diecie. Dzienne zapotrzebowanie na miedź w przypadku osoby dorosłej wynosi ok. 1 mg. Najlepszym jej źródłem są owoce morza, podroby, produkty zbożowe, orzechy, rodzynki, rośliny strączkowe i czekolada.

Czy wiedzieliście, że miedź ma również właściwości przeciwdrobnoustrojowe?

Jest zdolna redukować na swojej powierzchni liczbę mikroorganizmów takich jak np. bakterie, grzyby (w tym pleśnie) oraz wirusy. Ludzie od dawna znali bakteriobójcze działanie miedzi. Już starożytni Egipcjanie wykorzystywali jej właściwości do dezynfekcji wody pitnej i ran. Hipokrates zalecał stosowanie miedzi w terapii zakażeń w przebiegu owrzodzeń żylakowatych podudzi. Rzymianie używali miedzi do leczenia ran i uszkodzeń skóry. W czasie I wojny światowej lekarze odkryli, że w ranach, w których przez dłuższy czas pozostawały fragmenty łuski naboju zawierającej miedź, rzadziej dochodziło do infekcji.

Niestety, wiedza o przeciwdrobnoustrojowych właściwościach miedzi i niektórych jej stopów na jakiś czas odeszła w zapomnienie. Na szczęście powoli i coraz głośniej mówi się o tym ponownie, a dobroczynne właściwości tego metalu potwierdzają kolejne międzynarodowe badania naukowe. W testach laboratoryjnych i badaniach klinicznych wykazano, że miedź zabija 99,9 proc. bakterii MRSA w ciągu dwóch godzin. Testy te bazowały na symulacji mokrego incydentu zanieczyszczenia, takiego jak kichnięcie lub rozbryzg/kapnięcie. Ostatnie badania pokazują, że w testach, które stanowią symulację zanieczyszczenia suchego – takiego jak dotyk – powierzchnie z miedzi są w stanie wyeliminować 10 milionów CFU (jednostek tworzących kolonię) wankomycynoopornych enterokoków w czasie krótszym niż 10 minut.

W jaki sposób miedź działa na bakterie?

Dokładny mechanizm wciąż nie jest znany, jednak badania sugerują, że odbywa się to dwuetapowo. Bezpośrednia interakcja między powierzchnią miedzi a zewnętrzną błoną bakterii powoduje rozpad tej ostatniej. Błona każdej komórki, w tym organizmów jednokomórkowych takich jak bakterie, charakteryzuje się stabilnym przepływem mikroprądów. Gdy bakteria wchodzi w reakcję z powierzchnią miedzi, następuje mikrozwarcie na powierzchni błony komórkowej, co osłabia błonę, powodując powstawanie otworów. I tu dochodzi do drugiego etapu: do osłabionej komórki przepływają jony miedzi. Miedź „zalewa” jej wnętrze, hamuje wydzielanie enzymów i blokuje jej metabolizm. Jednym słowem bakterie nie mogą już dłużej „oddychać”, „jeść” czy „wytwarzać energii”.

fot. Europejski Instytut Miedzi, www.cuplus.pl

Które drobnoustroje chorobotwórcze skutecznie eliminuje miedź?

Miedziane powierzchnie dotykowe (oznaczone symbolem Cu+) są skuteczne w eliminowaniu m.in. gronkowca złocistego, pałeczek okrężnicy (Escherichia coli), wirusów grypy typu A czy norowirusów będących częstą przyczyną infekcji. Warto je więc stosować w miejscach dużego zagęszczenia osób. I to się już dzieje – uchwyty, klamki czy poręcze z miedzi Cu+ są coraz chętniej montowane na lotniskach, dworcach kolejowych, w środkach komunikacji miejskiej oraz placówkach ochrony zdrowia na całym świecie. Pozwalają redukować rozprzestrzenianie się chorobotwórczych mikrobów, stanowiąc doskonałe uzupełnienie standardowych procedur higienicznych, takie jak odpowiednia higiena rąk oraz regularne czyszczenie i dezynfekcja powierzchni.

Więcej informacji o przeciwdrobnoustrojowych właściwościach miedzi znajdziesz na stronie www.cuplus.pl

Konflikt interesów: Artykuł powstał we współpracy z Europejskim Instytutem Miedzi

44171 Liczba odsłon 4 Liczba odsłon dziś